Rozumiem. Może to było za dużo naraz
Zostajesz przy Metodzie 3 Filarów i to już zmieni Twój serwis.
Ale nie chcę, żebyś wyszedł stąd tylko z serwisem.
Jest on bardzo ważny i da Ci darmowe punkty, jak opanujesz informacje z 3 filarów, jednak na wygrany mecz składa się więcej rzeczy, które chcę Ci tutaj pokazać.
Nie dam Ci wszystkiego od razu. Chcę Ci pokazać ostatnie dwie rzeczy, które w amatorskim tenisie kosztują Cię najwięcej — głowę i sprzęt.
Głowa oddaje mecze, których nie musisz przegrywać, a na sprzęt co sezon wydajesz pieniądze, choć kolejna rakieta i naciąg i tak nie naprawiają Twojej gry.
Pierwsza rzecz: Twoja głowa
Znasz to jak każdy…
Prowadzisz, czujesz, że masz mecz w kieszeni i nagle zaczynasz grać inaczej.
Ręka się spina, a piłki, które na treningu uderzałeś bez problemu, na meczu nagle grasz bezpieczne. Po kilku głupich błędach zaczynasz myśleć, co poszło nie tak, zamiast skupić się na następnej piłce.
To nie jest kwestia techniki. To kwestia wyłącznie głowy, bo to przez nią w amatorskim tenisie oddaje się najwięcej meczów.
Dlatego napisałem ebook:
To nie są ogólniki w stylu „wierz w siebie". To konkretna praca z głową: dlaczego na treningu wychodzi, a w meczu się sypie, jak uciszyć ten głos, który po jednym błędzie każe Ci grać asekuracyjnie i dlaczego to, kim jesteś na korcie, ciągnie wynik mocniej niż Twoja chęć zwycięstwa.
To nie jest wiedza z darmowych filmików.
Poskładałem to wszystko w jedno miejsce, przełożone na tenis i podane po ludzku.
A prawdziwa wartość zaczyna się tam, gdzie kończy się kort. To samo, co po podwójnym błędzie każe Ci wrócić do gry zamiast się nakręcać, działa wszędzie — w życiu, w relacjach a nawet w pracy.
Zaczynasz dotrzymywać obietnic, które składasz samemu sobie. Podejmujesz decyzję, którą odkładasz od miesięcy. Po gorszym dniu nie wnosisz go do domu i nie zrzucasz na najbliższych.
Kort jest tylko miejscem, w którym to ćwiczysz, a efekty czujesz wszędzie.
Druga rzecz: Twój sprzęt
Do ebooka dokładam jeden rozdział z przewodnika, ten o sprzęcie:
Większość amatorów źle go dobiera i potem dziwią się, że ciężko im się gra.
Cały czas szukają i nie wiedzą, dlaczego coś im nie gra… Nowa rakieta, kolejny naciąg, inne napięcie. Tyle że droższa czy nowa rakieta nie zawsze oznacza, że będzie lepsza dla Ciebie.
Bardziej zaawansowany sprzęt ma sens dopiero wtedy, gdy potrafisz go wykorzystać. Inaczej płacisz za możliwości, których i tak nie użyjesz.
W tym rozdziale zrozumiesz jak dobrać rakietę i naciąg do swojego poziomu i stylu, zamiast kupować na hasło z reklamy.
Dzięki temu dobierzesz odpowiedni dla siebie sprzęt i natychmiast zobaczysz poprawę w tym jak grasz, bo w końcu Twoje umiejętności zostaną uzupełnione a nie hamowane.
W prosty sposób sprawdzisz, czy to, czym dziś grasz, w ogóle do Ciebie pasuje, i przestaniesz co sezon dokładać do sprzętu, który nie współgra z tym, jak grasz.
Jedna dobra decyzja o rakiecie i naciągu zwykle zwraca się szybciej niż cały ten pakiet.
Ile to kosztuje
W swój rozwój włożyłem grubo ponad 20 000 złotych i poskładałem najważniejsze mentalne tematy w jedno miejsce, tłumacząc nawet skomplikowane rzeczy prostym językiem.
Tej wiedzy nie wyciągniesz z darmowych filmów ani książek, bo to inni dzielą się nią dopiero za spore pieniądze.
Dodatkowo rozdział o rakiecie i naciągu dokładam do niego gratis.
Jedno i drugie bierzesz dzisiaj za 97 zł jednorazowo i otrzymujesz dostęp na zawsze.
Sprawdź to bez ryzyka
Masz pełne 90 dni i nie chcę od Ciebie ani grosza, dopóki sam nie poczujesz, że to działa.
Dlaczego aż tyle?
Bo praca z głową nie zmienia się w jeden wieczór. Najpierw przeczytasz ebook i przerobisz rozdział o sprzęcie.
Potem bierzesz to na kort i przez kilka meczów czujesz, jak przy 4:5 zostajesz spokojny, przestajesz się sypać po błędzie i schodzisz z kortu wiedząc, że ten mecz był Twój.
A z czasem łapiesz się na tym, że to samo działa poza kortem. Widzisz, że spokojniej podejmujesz decyzje, mniej rzeczy wytrąca Cię z równowagi, po gorszym dniu nie niesiesz go do domu.
Tego nie da się poczuć w trzy dni. Dlatego daję Ci pełne 90 dni, żeby to weszło w Twoją grę i w Twoje życie na dobre.
A jeśli mimo wszystko uznasz, że to nie dla Ciebie, piszesz na kontakt@tenis360.pl i oddaję Ci każdą złotówkę, a materiały i tak zostają u Ciebie.
Mogę wziąć całe ryzyko na siebie, bo wiem, co ta wiedza zrobiła ze mną. Jestem pewny, że u Ciebie zadziała tak samo.
Ostatnia decyzja
Serwis już masz, a za 97 zł dokładasz do niego dwie rzeczy, które w amatorskim tenisie po cichu kosztują najwięcej: spokój w głowie i koniec z przepłacaniem za sprzęt.
To wciąż mniej niż połowa tego, co przed chwilą odpuściłeś i ostatni raz, kiedy widzisz tę ofertę.
Klikasz, płacisz i w pięć minut masz wszystko na mailu.
Wszystkie informacje w tej ofercie są prywatną opinią autora. Postępy zależą od wielu czynników: Twojego poziomu, częstotliwości gry, zaangażowania i systematyczności. Efekty opisane w ofercie, w tym moje własne wyniki, są indywidualne i nie są gwarancją, że osiągniesz takie same. Możesz osiągnąć lepsze, gorsze albo żadne.